czwartek, 9 czerwca 2022

O Pławskich z Łomży.

 Zachęcony ciekawym artykułem na łamach bloga " Dawno temu w Tykocinie", postanowiłem prześledzić genealogię rodziny generała Kazimierza Pławskiego.

Tak naprawdę to nazywał się Fryderyk Kazimierz Pławski, urodził się w 1877 roku w Jedwabnem jako syn Bolesława i Jadwigi z domu Schwartz.

Oto metryka ślubu rodziców Kazimierza.


Bolesław Pławski ożenił się 12 stycznia 1864 roku we Włocławku z Jadwigą z domu Schwartz. Bolesław był kapitanem sztabowym 6 Roty Pułku Ołonieckiego stacjonującego we Włocławku, syn Michała i Julii z Arciszewskich. Jego wybranką była Jadwiga ze Schwartzów z Włocławka, córka Fryderyka i Emmy z Bugiszów, włocławskich aptekarzy.

Teraz poszukałem śladów jego rodziców, czyli Michała i Julii z Arciszewskich. Znalazłem ich metrykę ślubu. Oto ona.


 Ślub Michała i Julii odbył się 29 stycznia 1832 roku w mieście Łomży. Michał był kapitanem 51 Pułku Strzelców Pieszych, urodzonym w powiecie słonimskim, synem Józefa Pławskiego i Anny z Borodziczów.

Jako ciekawostkę podam fakt, że braćmi Michała byli: Antoni Józef Pławski urodzony w Grodnie w 1815 roku i Józef urodzony także w Grodnie w 1818 roku. Jest jeszcze akt zgonu ich 5-letniego syna Józefa, który zmarł 28 kwietnia 1814 roku. 



Oznaczałoby to, że urodził się około 1809-10 roku, co oznaczałoby, że Józef brał ślub przed tą datą. Przypuszczam, że żona Józefa- Anna Borodzicz mogła pochodzić z parafii Żuprany i tam zapewne Józef wziął z nią ślub. Przypuszczam, że Józef urodził się przed rokiem 1790, a może nawet wcześniej.. To jest już do ustalenia. Niestety, brak metryk z tamtego okresu nie pozwala na odnalezienie aktu ślubu, przynajmniej w tej chwili.

sobota, 19 grudnia 2020

O wsi Pławskie na Białorusi.

 Polecam wszystkim ciekawy artykuł zamieszczony niegdyś w "Gazecie Lubuskiej" z 2000 roku autorstwa pani Henryki Bednarskiej. Dlaczego akurat ten artykuł? Bo jest o wsi Pławskie, o której wcześniej pisałem dosyć sporo. Warto przeczytać ten przejmujący reportaż. To fakt, że od tamtej pory wiele zmieniło się na lepsze w Białorusi, ale życie na prowincji już trochę mniej...











piątek, 31 lipca 2020

Ksiądz Kołosowski.

Być może kiedyś wspominałem o rodzinie Kołosowskich. Otóż żona Piotra Pławskiego, brata mojego ojca - Adelajda ( nazywana częściej Adelą) pochodziła z rodziny Kołosowskich.
Jej bratem był ( o czym dowiedziałem się o tym jakiś czas temu) Grzegorz Kołosowski. Oto artykuł o księdzu Grzegorzu Kołosowskim znaleziony przeze mnie na łamach jednego z numerów "Echa Polesia".


































Mam trochę więcej szczegółów dotyczących tej rodziny. A więc Grzegorz Kołosowski ( tak samo jak Adolfina) urodził się w folwarku Husiniec. Ich rodzicami byli Wincenty Kołosowski i Ewelina z domu Taśmińska. Z Grzegorzem i Adolfiną było razem sześcioro rodzeństwa.
Wincenty wziął ślub z Eweliną 24 listopada 1902 roku w kościele w Nowej Myszy. W dniu ślubu Wincenty miał 22 lata ( urodzony około 1874 roku) a Ewelina miała 22 lata ( urodzona około 1880 roku), oboje byli włościanami i parafianami nowomyskimi, on pochodził ze wsi Swojaszki a ona z Małych łuków. 
Rodzicami Wincentego byli Onufry i Franciszka z domu Chmara, rodzicami Eweliny byli Józef i Stefania Ważgint.
Szkoda, że jak do tej pory, nie mam dostępu do wcześniejszych metryk. To jednak i tak jest niewielki postęp...

Bardzo szybko pojawia się aktualizacja . Wynikła ona z mojej nieuwagi, gdyż o tym wiedziałem już od dawna. Ale do rzeczy- Adolfina Pławska z domu Kołosowska, miała sporo rodzeństwa. Oprócz niej i Grzegorza, była jeszcze Leonia czyli Leonarda po mężu Maciuszko, Czesława oraz Feliks. 

sobota, 9 marca 2019

Metryki ze Strzałowa.

Od dawna miałem problem z dostępem do metryk ze Strzałowa w parafii Nowa Mysz i nadal mam. Udało mi się ostatnio znaleźć sporo takich metryk, jednakże pochodzą one z przełomu XVIII i XIX wieku. To bardzo fajnie, jednak mam niedoczas około 80 lat aby połączyć metryki moich przodków z pozostałymi dokumentami.
Przypomnę więc dla ścisłości, że mój dziadek Józef Pławski urodził się w Strzałowie w 1882 roku i to jedyna pewna wiadomość. Wiem też, że jego ojcem był Władysław urodzony prawdopodobnie około 1860 roku. Jeżeli ktoś z moich Szanownych Czytelników mógłby mi pomóc w odszukaniu brakujących metryk, byłbym ogromnie wdzięczny.
Tymczasem przedstawiam metryki o których wspomniałem wcześniej. dotyczą one przede wszystkim osób z rodziny Pławskich, Butrymów ( Butrymowiczów), Nowickich, Pawłowskich i Korsaków.







Metryka urodzenia Eufrozyny, córki Jakuba Nowickiego i Anastazji, urodzonej 20.07.1798 roku w Strzałowie, rodzicami chrzestnymi byli Szymon Nowicki i Petronela Pawłowska.







Metryka ślubu zawartego w Strzałowie 14.07. 1799 roku pomiędzy Andrzejem Pawłowskim a Magdaleną Niewierą ( Nawierą) , świadkami byli Gabriel Korsak i Antoni Korsak.






Metryka chrztu z 21 01.1799 roku , gdzie rodzicami chrzestnymi byli Jakub Nowicki i Anna Pawłowska.









Metryka chrztu Franciszki, ur. 9 kwietnia 1800 roku, córki Elii Pawłowskiego i Agaty.

Metryka chrztu Bazylego Pawłowskiego, syna Andrzeja i Magdaleny, urodzonego 14 kwietnia 1800 roku w Strzałowie . Rodzicami chrzestnymi byli Ignacy Korsak i Magdalena Korsak.











Metryka urodzenia Agaty Pawłowskiej, córki Bazylego i Katarzyny, ur. 27.01.1800 roku, rodzicami chrzestnymi byli Benedykt i Eudokia Pacewiczowie.
Metryka urodzenia Rozalii Butrym, córki Józefa i Katarzyny, ur. 28.01. 1800 roku, rodzicami chrzestnymi byli Antoni Korsak i Anastazja Butrym.
Metryka urodzenia Józefa Nowickiego, syna Tomasza i Teresy, ur. 28.01.1800 roku, rodzicami chrzestnymi byli Teodor Kadziewicz i Marta Nowicka.





Metryka urodzenia Anny Pawłowskiej, córki Tadeusza i Teodory, ur. 17.03.1801 roku, rodzicami chrzestnymi byli Elia Pawłowski i Anna Pawłowska.



Metryka urodzenia Andrzeja Pawłowskiego, syna Michała i Katarzyny, ur. 28.12. 1800 roku, rodzicami chrzestnymi byli Stefan i Marianna Pawłowscy.



Metryka ślubu Juliana Pawłowskiego z Anna Pawłowską w dniu 1 lipca 1800 roku, świadkami byli Marcin Pawłowski i Wincenty Pawłowski.









Metryka ślubu pomiędzy Antonim Butrymem a Aksenią ( Ksenią?) Pawłowską z dnia 28.05.1800 roku, świadkami byli Józef Cimkowski i Józef Pławski.





Metryka urodzenia Józefa Pławskiego, syna Stefana i Anastazji, ur. 16.11.1800, rodzicami chrzestnymi byli Mikołaj Nowicki i Wiktoria Pławska.







Metryka urodzenia Anny Nowickiej, córki Dominika i Doroty, ur. 29.07.1800 r., rodzicami chrzestnymi byli Jakub Nowicki i Agata Korsak.



Metryka zgonu Anastazji Butrym lat 4, zmarłej w Strzałowie 15 marca 1801 roku, pochowana na cmentarzu prywatnym (?) w Strzałowie.
Metryka zgonu Franciszki Pawłowskiej lat 80, zm. 22 marca 1801 roku.
Metryka zgonu Franciszki Pawłowskiej lat 43, zm. 31 marca 1801 roku.
Metryka zgonu Cypriana Pawłowskiego lat 9, zm. 4 kwietnia 1801 roku.


















piątek, 2 listopada 2018

Mapa Strzałowa.

Znalazłem dosyć dokładną mapę Strzałowa, gdzie mieszkali moi przodkowie. Okazuje się, że to była sporej wielkości osada.






















Jeszcze jedna mapka, odrobinę dokładniejsza.


wtorek, 9 października 2018

Pławskie.

Pan Jan przesłał mi ciekawy materiał, który stał się przyczynkiem do napisania tego artykułu.
Otóż jego przodkowie pochodzili z kolonii Pławskie.
Dziadek pana Jana- Bolesław Pławski zmarł w 1923 roku, jego żoną była Helena, która zmarła w 1919 roku.

Ich dziećmi byli: Władysław urodzony 11 marca 1911 roku, zmarł 5 grudnia 1995 roku, następnie Michalina i Jan, którzy zmarli w młodym wieku. Wszyscy ono zamieszkiwali w kolonii Pławskie.
Rodzicami pana Jana są: Józefa i Władysław.
Ich dziećmi są:
Janina- ur. 27. 10. 1937 roku w kolonii Pławskie, zamieszkała obecnie w Szczecinku
Jan - ur. 27.01.1952 roku w Parsęcku koło Szczecinka.
Ich dziećmi z kolei są:
Joanna- ur. 19.09.1977 roku
Agnieszka- 30.09.1976 roku
Mają wnuczkę Klaudię.
Myślę, że wzmiankowana przez pana Jana kolonia Pławskie, to ta sama miejscowość o wcześniejszej nazwie okolica Pławskie.
Mam nadzieję na dalsze szczegóły na temat tej rodziny. Chciałbym też, aby ktoś z naszych Czytelników mógł podzielić się swoją ewentualna wiedzą na ten temat.

 W ostatnim czasie nawiązałem kontakt z panią Natalią Pławską z Rosji. Okazało się, że jej przodkowie to Polacy, mieszkający przed wojną w okolicach Słonima! Jej przodkowie- siostry jej babci mieszkali we wsi Okolica Pławskie.Do dzisiaj żyją wnuki sióstr babci Natalii. W Polsce żyją potomkowie jej dziadka i ich rodziny. Natalia jest pewna, że mieszkają w Gdańsku. Babcia Natalii utrzymywała z rodziną z Gdańska kontakt listowny, jednakże po jej śmierci kontakt z rodziną się urwał. Według Natalii w Gdańsku żył na pewno brat jej dziadka- Bolesław Pławski, syn Stanisława. Bolesław i jego żona już wprawdzie nie żyją, ale żyją ich dzieci, prawdopodobnie w Gdańsku. Liczę tą drogą, że odezwie się ktoś z gdańskich Pławskich, którzy będą mogli coś dopowiedzieć na temat tej ciekawej historii...
 A teraz korespondencja na temat wątków Pławskich z ...Pławskich.


Panie Józku śledzę stronę rodziny Pławskich i nigdzie nie mogę się przykleić,ale podam trochę danych to może pan mi pomoże.
Moi dziadkowie to Bolesław, który zmarł w 1923r. i Helena zm.1919. Daty są w przybliżeniu (na podstawie ile ojciec miał lat jak umarli jego rodzice) ich dzieci;Władysław ur.11.03.1911;zm.05.12.1995,  Michalina i Jan zm.w młodym wieku.Oczywiście wszyscy  zamieszkiwali w kol.Pławskie.
Moi rodzice to Józefa i Władysław, ich dzieci;Janina ur.27.10.1937, kol.Pławskie,zam.Szczecinek i Jan ur. 27.01.1952 Parsęcko koło Szczecinka,po rozłące wojennej.
Z żoną Janiną mamy dwie córki;Joana ur.19.09 1977 zam.Lauterach-Bregenz-Austria (zmieniła nazwisko)i Agnieszka Pławska ur.30.09.1976 zam Poole Anglia i wnuczka Klaudia Pławska ur.05.12.1987.
 Powyższe dane może Pan wykorzystać.
 
 
Panie Józku, z opowieści rodziców Kol.Pławskie było używane jako Okolica Pławskie.(z akcentem )
Okolica Pławskie to rozciągnięta wieś z gospodarstwami ok.10 ha i kawałkiem lasu zamieszkana przez Pławskich i kilku rodzin Kotowiczów, we wsi była szkoła (Pławskie postawili) .
Najbliższa miejscowość to Jeziornica - poczta,kościół,szkoła ponadpodstawowa,stacja kolejowa,tam chodzili do kościoła.(koperta z adresem z niewoli ojca)
Pożogi wojenne I wojny,1919-1921,II wojna,wyniszczyły całą Okolice Pławskich w szczególności mężczyzn,po wojnie sowieci dokończyli.
Byłem w Baranowiczach w 1986 u cioci śp.z Pławskich, Kotowicz, to mówiła,ze nie ma żadnego śladu, zaorane kołchoz nie ma nawet dróg,jedne pole. 
To tyle o dawnych czasach,teraz zimą poszukam w dokumentach i adresów rodziny z którymi urwały się kontakty.
Pozdrawiam Jasiu
 

Trochę o Strzałowie.

W czasie mojej wizyty u rodziny w Gorzowie, dowiedziałem się sporo o samym Strzałowie, miejscowości, w której mieszkali moi przodkowie. Dzięki bardzo barwnej i ciekawej opowieści mojej cioci- Heleny (siostry ojca), wiem już znacznie więcej o tej ciekawej miejscowości ). Strzałowo jako wieś była dosyć młodą wioską o typowo osadniczym charakterze. Ta wieś to typowa ulicówka (o podłużnym kształcie). Swą nazwę wzięła od tego, że pierwszymi osadnikami byli wojskowi osadnicy, tzw. strzelcy. Dowiedziałem się, że w XIX wieku właścicielem dóbr w okolicy Strzałowa był Bittner. W centrum wsi znajdował się kolisty plac, od którego odchodziły mniejsze drogi, które jednak łączyły się z główną drogą prowadzącą z Miłowidów do Leśnej. Kościół parafialny dla mieszkańców Strzałowa znajdował się w pobliskich Nowosadach, oddalonych od Strzałowa o kilka kilometrów na północny wschód. W latach 20-tych i 30-tych XX wieku proboszczem parafii katolickiej w Nowosadach był ks. prof. Tomasz Mącior. W Strzałowie mieszkało co najmniej kilka rodzin o nazwisku Pławski. Oprócz rodziny mojego dziadka, mieszkała tam rodzina ojca kuzyna mojego ojca. Głową tej rodziny był Józef Pławski, który nazywał się tak samo, jak mój dziadek. Później , po wojnie, jego dzieci osiedliły się w Kwiatkowicach koło Bogdańca (12 km od Gorzowa). Mieszkały tam też jeszcze inne rodziny Pławskich. W chwili obecnej wiem, że łączyły ich bliższe lub dalsze więzy pokrewieństwa. Oprócz Pławskich mieszkały tam też rodziny Butrymów, Pawłowskich, Korsaków, Nowickich, Wisniewskich, Czerkasów, Sienkiewiczów, Jankowskich, Rogacewiczów.
Wieś była bardzo duża- liczyła 140 budynków. Była drewniana, domy kryte w większości strzechą. Sołtysem był przez pewien czas stryj mojego ojca- Józef Pławski. On to właśnie po śmierci mojej babci Malwiny, pomagał rodzeństwu mego ojca przy pracy w gospodarstwie. Rodzina mojego ojca miała spore, jak na tamte warunki, 14-hektarowe gospodarstwo rolne. Nieopodal wsi płynęła rzeka Mołotowka (Młotówka). Znajdował się na niej most. Z tyłu wsi w kierunku na Leśną, w odległości 2 km znajdował się nieduży przysiółek o nazwie- Podkrynica. Wziął swoją nazwę od krynicy- źródła krystalicznie czystej i zdrowej wody. Przez źródło położony był nieduży mostek. Źródło to wpadało do Mołotowki. Dom moich dziadków miał nr 1. Był to pierwszy budynek od strony Podkrynicy. Ten dom również był drewniany. Z tyłu domu rosły piękne jawory, przed frontem domu rosły jarzębiny. Wokół domu rosło sporo drzew liściastych- dębów, klonów i akacji. Na wiosnę dom tonął wprost w zieleni. Przydomowy ogród otoczony był wiklinowym płotem. Przykre jest jednak to, że dom już nie istnieje. Na jego miejscu pozostał jedynie pusty plac i resztki piwnicy. Wszystko jest wokół zarośnięte i zaniedbane. Z tyłu domu rósł las sosnowy. Na niewielkim wzgórzu za wsią znajdował się dosyć duży cmentarz. Niektóre groby są już bardzo zniszczone, ale podobno zawsze znajduje się ktoś, kto pamięta o nich. Dowiedziałem się też sporo na temat samej mojej rodziny. I tak, okazało się, że ojcem mojego dziadka był Władysław Pławski, urodzony około 1855 roku, jego żoną była Franciszka. Wiem, że mój dziadek nie miał braci, miał za to dwie siostry, których imion , niestety nie znam. Ciocia Helena wspomniała, że jej starszy brat- Piotr wspominał często, że w domu (w Strzałowie) były stare XIX- wieczne dokumenty z herbem rodowym Radwan. Niestety, do dzisiaj się nie zachowały. Smutna jest też wiadomość, że księgi metrykalne dotyczące mieszkańców Strzałowa zostały zniszczone lub spalone przed bolszewikami, którzy przybyli tu na te tereny w 1939 roku. Opis Strzałowa podany mi przez Ryszarda z Międzyzdrojów na podstawie wiadomości pochodzących od jego wuja z Kwiatkowic:
" Wioska miała około półtora kilometra długości. Zamieszkała w większości przez Pławskich, Nowickich, Butrymów, Pawłowskich, Korsaków, Zejdelów. We wsi była polska szkoła, potem rosyjska; do kościoła w Nowosadach chodziło się przez las 5 km, najczęściej boso, buty zakładano dopiero przed samym kościołem. Kościół był drewniany, jednak podczas wojny bolszewicy zrobili w nim magazyn zboża. Na swój sposób wieś była samowystarczalna. Każdy uprawiał wszystkiego po trochę- zboże, warzywa, tytoń, mieli nawet samogon. Kupowali jedynie buty i zapałki. W pobliżu był folwark, którego właścicielem był Ciechanowicz.
Pradziadkami moimi (brata ojca Ryszarda) byli Stefan Pławski i Michalina Pławska z domu Kabicka. Pradziadkowie umarli młodo. Siostra i brat mojego ojca ich nie pamiętają. Mieli czterech synów i córkę. Ich syn Janek zginął w wojnie polsko-bolszewickiej, Bronisław (dziadek Ryszarda), Antoni- zastrzelony w niejasnych okolicznościach, byli w partyzantce razem jeszcze z innym Pławskim. Podczas przedzierania się do domu trafili na rosyjski oddział i zostali zastrzeleni. Rodzina szukała ich ciał, jednak bez skutku. Są to wszystko relacje ustne przekazane przez brata ojca Ryszarda- Stanisława Pławskiego. Ostatnim z braci był Wicek (Wincenty). W 1946 roku dziadek Ryszarda, Wincenty i ich siostra Helena wyjechali do Polski wraz z innymi Polakami i mieszkańcami Strzałowa, transportem kolejowym z Leśnej.
Ojciec Ryszarda- Mieczysław i jego brat Stanisław urodzili się w Baranowiczach. Bronisław pracował w urzędzie skarbowym w Nowej Myszy. Po wkroczeniu Rosjan, w obawie przed zesłaniem na Sybir, kupił ziemię w Strzałowie i tam się przeprowadził.
W Strzałowie urodziło się dalsze rodzeństwo Mieczysława- siostra Jadwiga i najmłodszy brat Jan. Osiedlili się w Strzałowie, ponieważ cała ich rodzina- bliższa i dalsza tam zamieszkiwała. Ich sąsiadami byli kuzyni dziadka- Antoni, Wincenty a z tyłu mieszkała ich siostra Helena. Dwa domy dalej mieszkali Butrymowie.
Mieszkańcy wioski byli ze sobą bardzo zżyci, w większości stanowili jedną, wielką rodzinę. Wuj Stanisław opowiadał , że Pławscy mieszkali tam od pokoleń. Kuzyni dziadka Bronisława- Antoni, Piotr i Wincenty wyjechali do Baranowicz. Wincenty miał siostrę Stanisławę . Żona dziadka brata miała na imię Zofia. Razem z dziećmi- Zygmuntem, Czesławą i Polką (Apolonią) zamieszkali w Sarbijewie. Po wkroczeniu Rosjan w domu dziadków, Rosjanie zainstalowali radiostację, jak przyszli Niemcy również zamontowali u nich radiostację. Żona dziadka Bronisława nie chciała jechać do Polski. W Strzałowie mieli nowy dom, 5 hektarów ziemi. Traf jednak chciał , że musieli uciekać. Rosjanie przyłapali dziadka, jak i innych czterech mieszkańców wioski (prawdopodobnie również Pławskich) na pędzeniu bimbru. Za taką sprawę wyrok był jeden- zsyłka na Sybir. Rosjanin ostrzegł dziadka- Jeżeli jesteś zapisany, wyjeżdżaj jak najszybciej. Z opowiadań tych, którzy przyjechali następnym transportem, dziadek dowiedział się, że go Rosjanie szukali, a tamtych czterech wywieźli i ślad po nich zaginął. Dzień po wyjeździe dziadków, ich nowy dom Rosjanie rozebrali, a materiał wywieźli na budowę szkoły w miejscowości oddalonej o 20 km.
Wuj Ryszarda opowiadał , że w piwnicy swojego domu razem z jego ojcem zakopali dwa karabiny zawinięte w szmaty, być może leżą tam do dziś.
Podczas wojny Niemcy trzymali w Strzałowie konie. Drogi były tam podmokłe, dlatego też utwardzali je balami z drzewa i gałęzi. Z opowiadań wujka Stanisława wiadomo, że jeden z Butrymów zabił dwóch Rosjan. Cała wieś nabrała w tej sprawie wody w usta, pomimo tego, że wszyscy wiedzieli kto to zrobił. Nikt Butryma nie wydał. Takie to były trudne czasy- dwie okupacje i jeszcze wyjazd w nieznane.
Już w Polsce dziadek z babcią Ryszarda zamieszkali w Jenińcu koło Bogdańca, jego siostra Helena i brat Wincenty w Jeninie, zaś w pobliskim Motylewie osiedlił się Butrym- ich sąsiad ze Strzałowa. Helena zmarła będąc panną, Wincenty miał dzieci- Irenę, Lonię (Leonardę?), Józefa, Bernarda i Eugeniusza. Jakie były dalsze ich losy, tego już nie wiadomo. W chwili obecnej na zakręcie drogi w Strzałowie mieszka Maria Pławska, która odwiedziła wujka Stanisława w Polsce. W Strzałowie był też wspomniany Butrym z Motylewa. Dziadek Ryszarda- Bronisław służył w 78 Pułku Piechoty w Baranowiczach jak kapral. Wuj i ciocia niewiele wiedzą o życiu dziadka podczas wojny polsko- bolszewickiej."